Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
skoroswit *Skoroświt - blog4u.pl

Skoroświt


Living in the Moonlight

2009



2009 - oj będzie się działo...

pax & bless

Living in the Moonlight 31/12/2008 22:46:39 [komentarzy 0] Komentuj

Później...



Później, późnym popołudniem
Gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są
Później, przeczuwam to podskórnie
Wszystko nagle utnie się, przemieli na proch.
Sto metrów zostało do przepaści
Nie jestem już taki wyluzowany
Choć wszyscy wokół uśmiechają się
Tak jak bym chciał
...i tak jak ty...
Living in the Moonlight 30/12/2008 01:57:41 [komentarzy 0] Komentuj

ot tak sobie


Ot tak siedzę sobie, karmię się pozytywną muzą która nie spełnia chwilowo swojej roli
obawa przed... przed czym?
tęsknota za... za kim/czym?
tworzenie zapasowych wyjść, czyżby asekuracja na wypadek niepowodzenia? czyżby tworzenie złudzenie posiadania wyboru?

Czyżbym porównywał się do innych i stąd zastany stan?
Nadmiar ludzkości, niedobór człowieka.

I spośród tych pozytywnych dźwięków wyłania się jak mantra stary wers z całkiem innego świata: "i nie wiem co jest dla mnie dobre"

dożyć rewolucji...
Living in the Moonlight 28/12/2008 00:24:39 [komentarzy 0] Komentuj

Był sobie dzień.


Przebudziłem się, wspomniałem na piękny sen, polewitowałem jeszcze chwilę w tym ciepłym kokonie jakim jest łóżko rankiem, niczym płód w łonie matki. Aż nagle, nie wiedząc przyczyny, narodziłem się dla nowego dnia. Wyskoczyłem z łóżka na wędrówkę przez życie. Smaczna jajecznica dostarczyła energii na podbój przeznaczenia. Spóźniająca się komunikacja miejska pozwoliła poobserwować miasto z punktu widzenia przystanku, zaiste ciekawe spostrzeżenia kreują się w głowie. Dzięki niedoskonałości transportu dane mi było również nabyć dobrą karmę dla umysłu, w postaci sprawczej książki. Następnie spotkałem się z wiekowym człowiekiem, doświadczonym przez życie, jednak z uśmiechem na twarzy. Ten oto człowiek nie załamał się tragedią jaką otrzymał, lecz wykorzystał ją do dalszego rozwoju intelektualnego. Czyż to nie wspaniałe doświadczenie, mieć możliwość spotykać takich ludzi? W międzyczasie krótki kontakt telefoniczny ze źródłem z którego wypłynąłem, z korzeniem z którego nadal czerpię soki. Następnie udałem się na drugi koniec miasta, z zamiarem zakupu. Zatłoczona komunikacja jeszcze raz pozwoliła mi na obserwację zachowań relacji jednostka-tłum. Na miejscu nie doszukałem się wcześniej upatrzonego w internecie sklepu. Jak się później okazało całkiem słusznie - dziś własne łyżwy nie były mi jeszcze potrzebne :). Samochód wjeżdżający na pełnej prędkości w kałużę skutecznie schłodził mnie od pasa w dół, czyż to nie świetna sytuacja do nauki opanowania? :) Kolejnym punktem dnia był wolontariat. Spóźniwszy się ładny kawałek czasu, dowiaduję się że jestem za wcześnie, ponieważ dziś klub startuje 3h później :). Po pysznym obiedzie nastał czas czystej rekreacji. Miłe towarzystwo, serdeczna atmosfera, pełne nasycenie śmiechem i radością. I po tym wszystkim powrót do mojej małej przytulnej ostoi w tym wielkim mieście :).

Czyż po tak zwyczajnym, standardowym dniu nie mogę pozwolić sobie na odrobinę smutku? Czyż nie mogę na siłę powymyślać sobie problemów? Czyż to nie jest wolnością? Czyż nie wszystkie stany umysłu są potrzebne do pełni?
Jest czas lata, jest czas zimy. I jeden i drugi dobry, pożądany w swoim czasie. Czym byłoby wieczne lato? Czym byłaby wieczna zima?
Sens w cykliczności, sens w przemijaniu, sens w zmianach, sens w tym że rzeka płynie a nie stoi w swoim ulubionym miejscu.

Więc dlaczego oczekujesz nonstop radości na mojej twarzy? Dlaczego chcesz mnie zubożyć o odczucie smutku?

Dlaczego narzekasz gdy jest Ci źle? Dlaczego nie widzisz w tym "źle" zbawczej siły napędowej życia?

zrozumienie
akceptacja
świadomość
pax & bless

Living in the Moonlight 20/12/2008 02:57:24 [komentarzy 0] Komentuj

coś się święci...


I znów chciałbym podziękować:
za teatr
za aniołka
za odkrywanie zakamarków mojego umysłu
za to że zostałem mianowany "nienormalnym"
za wszystkie niejasności przyprawiające o mdłości

oj coś się święci, święci...

Tak, dziękuję za życie, za życie które istnieje przed śmiercią :)

pax & bless

Living in the Moonlight 18/12/2008 02:16:57 [komentarzy 0] Komentuj

... wilka do lasu ...


Zrobić z wilka nie wilka? oto jest pytanie...
Living in the Moonlight 15/12/2008 01:18:46 [komentarzy 0] Komentuj

nadal


Społeczeństwo nadal mnie toleruje
Pieniądze nadal mnie lubią
Kreatywność nadal na topie
Poznawanie wszech i wobec świata nadal priorytetem
Wszechstronność nadal za pan brat

To nie cele, to jedynie ścieżki do celu, nienazwanego celu. Nadal czekam...

Zaiste ciekawym jest, ileż racji leży w moich przypuszczeniach.
odpowiesz mi Ty?
przyczyno moich mentalnych dysonansów?

pax & bless

Living in the Moonlight 15/12/2008 00:53:58 [komentarzy 0] Komentuj

...

W tym miejscu miał zaistnieć specyficzny wpis, który z mocy sił wyższych, objawionych w niedoskonałości oprogramowania - został bezpowrotnie utracony.

Stety/Niestety, nieważne, jest jak jest
Living in the Moonlight 8/12/2008 02:50:02 [komentarzy 0] Komentuj